Informacje
Squash

KOMUNIKAT HASTA LA VISTA ODNOŚNIE DZIAŁAŃ POLSKIEGO ZWIĄZKU SQUASHA – część 1

Dodano 26.03.26

Kreatywna gospodarka PZSQ, czyli jak zrobić turniej… cudzym kosztem

Historia Drużynowych Mistrzostw Europy 2025 w squashu to prawdziwa perełka zarządzania pieniędzmi publicznymi.

Scenariusz wygląda mniej więcej tak:

1. Organizator (HLV) robi całą robotę:

  • organizuje turniej
  • płaci za hotele, catering, sędziów, transmisję itd.
  • dopłaca z własnej kieszeni ok. 92 tys. zł

2. PZSQ składa wniosek o dotację z tytułu ETC do Ministerstwa.
Ale żeby ją dostać, potrzebny jest wkład własny.

Więc PZSQ prosi HLV o przysługę:
„Czy wpłaty uczestników mogłyby przejść przez nasze konto? To jest konieczne do uzyskania dotacji z Ministerstwa na ETC”.

HLV się zgadza.
Dzięki temu PZSQ spełnia formalne wymogi dotacji.

Turniej się odbywa.
Świetny poziom, super organizacja.

W czerwcu Ministerstwo przyznaje 117 000 zł dotacji.

I tu zaczyna się kampania „GRAMY O WIĘCEJ”.

Dotacja jest… ale najlepiej, aby nikt o tym nic nie wiedział.

PZSQ nie informuje o dotacji na swojej stronie, ani tym bardziej organizatora.

HLV dowiaduje się przypadkowo o otrzymanych pieniądzach z Ministerstwa.

Kiedy HLV prosi o dofinansowanie turnieju zgodnie z podpisaną umową z PZSQ z dnia 2 kwietnia 2025 r., w której jest zapis o wsparciu imprezy ze środków Ministerstwa – dostaje odpowiedź odmowną.

„Temat jest zamknięty” – lipiec 2025 r., w imieniu Zarządu PZSQ odpowiada Ł. Piasecki.

Ale to dopiero rozgrzewka.

Kreatywne wydawanie pieniędzy publicznych

Kiedy PZSQ rozlicza dotację przed Ministerstwem i rozdysponowuje pieniądze we wrześniu 2025r. – czyli pięć miesięcy po wydarzeniu – pojawiają się prawdziwe perełki w wydatkach z pieniędzy publicznych:

  • 7 650 zł – koszulki dla wolontariuszy
    Mały problem:
    wolontariuszy nie było, koszulek też.
  • 12 500 zł – fotograf
    HLV płaci swojemu fotografowi 2 500 zł podczas ETC i oferuje tysiące zdjęć z turnieju… za darmo.
    Ale po co brać za darmo? – skoro można zapłacić 5 razy więcej niż ceny rynkowe.
  • 33 100 zł – koncepcja oraz kampania promocyjna – wykonawca „Ancymony” Sp. z o.o.
    Podmiot ten na turnieju nie był i niczego dla turnieju nie zrobił.
    Kampania została przygotowana… we wrześniu.
    Turniej odbył się… w maju.
    Promowanie sukcesów kadry pięć miesięcy po zakończeniu turnieju to zwykła kpina i złośliwość w stosunku do organizatora ETC.
  • 10 000 zł – firmy powiązane z władzami PZSQ
    Pieniądze trafiają do podmiotów kontrolowanych przez osoby z PZSQ – Sekretarz Generalny Ł. Piasecki i jego spółka oraz Główny Księgowy i jego fundacja.
    Obydwa podmioty nie wykonywały żadnej pracy podczas turnieju.
  • 10 000 zł – artykuł na Onet
    Krótki tekst, podobny do wielu relacji, które są dostępne i powstały zupełnie za darmo.
  • 15 969 zł – koordynacja promocji
    Kolejna wynagrodzona osoba z PZSQ, która za „koordynację” we wrześniu bierze duże pieniądze.
    Oczywiście pan M. Łukawski nie wykonał żadnej pracy podczas turnieju.
  • 13 350 zł – ścianki i rollupy reklamowe
    Problem w tym, że nikt ich nie widział na ETC.
    HLV dostała jeden rollup… 3 miesiące później.
Podsumujmy

Organizator:
✔ robi wydarzenie
✔ pokrywa stratę prawie 100 tys. zł

PZSQ:
✔ dostaje 117 tys. zł publicznych pieniędzy
✔ nie przekazuje ich organizatorowi
✔ 5 miesięcy po wydarzeniu przekazuje je podmiotom, które bezpośrednio na turnieju nic nie zrobiły

Innymi słowy:
✔ podmioty opłacone we wrześniu pieniędzmi publicznymi nie brały udziału w ETC, ale brały udział w kampanii „Gramy o więcej”
✔ w PZSQ kasa się zgadza, wszystko wartko płynie jak nurt rzeki – a to pod hasłem „Gramy o więcej”
✔ HLV nie płynie zgodnie z tym nurtem, bo – jak mówi stare porzekadło – „z nurtem rzeki …tylko zdechłe ryby płyną”

Na koniec – żeby było jasno

To nie jest przeciwko zawodnikom.

HLV:
✔ życzy sukcesów reprezentacji Polski
✔ trzyma kciuki za rozwój squasha.

[FM_form id="1"]